Walter Wolf Racing na mecie w Pradze!

Aktualności poniedziałek, 15 maja 2017 12:39
Walter Wolf Racing na mecie w Pradze! fot. Jakub Żołędowski

W Rallye Praha Revival po raz drugi wystartował FSO Polonez 2000 Walter Wolf Racing! Tym razem za kierownicą siedział syn Pawła Hoffmana - Kuba, dla którego był to pierwszy poważny start w rajdzie!

W zeszłym roku namówiliśmy Pawła Hoffmana, wspólnie z kolegami startującymi w poprzednich eliminacjach Rallye Praha Revival na start w Czechach. Dzięki temu w Pradzie po raz drugi w historii spotkały się trzy repliki rajdowych Polonezów 2000 z fabrycznego działu sportu, z trzech różnych okresów: 1979, 1980 i 1984.

W tym roku Paweł Hoffman wspólnie ze swoim 18 letnim synem stworzył rajdowy zespół Hoffman wystawiając dwa samochody. Znany z poprzedniej edycji Praha Revival oraz rajdów w Polsce FSO Polonez 2000 Walter Wolf Racing oraz Saab 96 V4 Rally. Paweł tym razem wystartował Saabem, a Kuba Polonezem. Dla Saaba z historią rajdową był to pierwszy od 2012 roku start w rajdzie po renowacji. Podobnie dla Kuby Hoffmana start w Czechach to jego rajdowy debiut. Jednocześnie był najmłodszym zawodnikiem w Rallye Praha Revival! - Pilot Kuby Hoffmana specjalnie dla nas przygotował relację ze startu w VII Rallye Praha Revival 2017:


Dariusz Mikołajczyk
- „Kojarzycie powiedzenie „zginąć jak ciotka w Czechach?” W debiucie w Praskim Revivalu z czeskim itinererem macie to jak w banku! W tym rajdzie jest wszystko: próby sportowe, jazda na regularność i nawigacja, a spięte to zostało bardzo ciasnymi dojazdówkami.


Już pierwszy nocny etap z Pragi do Teplic pokazał naszej załodze gdzie jest nasze miejsce. Całkowicie pogubiona droga, ominiecie dwóch Punktów Kontroli Przejazdu i kilkunastominutowe spóźnienie na  pierwszy Punkt Kontroli Czasu pozbawiło nas wszelkich złudzeń co do możliwości walki o czołowe pozycje. I choć nie takie były założenia na ten rajd, mielimy go tylko ukończyć, to i tak odezwała się w nas sportowa złość. Po zaliczeniu szutrowej próby sportowej, skupieni wyruszyliśmy na kolejny PKC i... przestrzeliliśmy jedno skrzyżowanie tuż przed metą pierwszego etapu i kolejne punkty karne powędrowały na nasze konto.

fot. Jakub Żołędowski - FSO Polonez 2000 Walter Wolf Racing - Jakub Hoffman / Dariusz Mikołajczyk 

fot. Jakub Żołędowski - FSO Polonez 2000 Walter Wolf Racing - Jakub Hoffman / Dariusz Mikołajczyk


Nocleg pozwolił na szybką regenerację sił i mocno zmotywowani ruszyliśmy do drugiego, liczącego ponad 250 km etapu. Dwa pierwsze PKC-e wjechane na „klapkę” w swoim czasie i niezłe czasy na próbach sportowych sprawiły, że humor w załodze powrócił i pojawiła się nadzieja na poprawę naszej pozycji. I tu znowu odezwał się czeski itinerer w którym odległości od punktu do punktu wynoszą często kilka kilometrów a opisem np. miejscowości na którą należy się kierować nikt sobie nie zawraca głowy. 11 minut spóźnienia, nerwowa atmosfera i błąd na próbie sportowej na torze autocrossowym i cały wysiłek włożony w odrabianie strat poszedł na marne. Po szybkim resecie ruszamy dalej i prawie bezbłędnie (karne punkty za regularność) docieramy do mety drugiego etapu na której na ostatnim hamowaniu przed tablicą PKC pęka nam... sworzeń prawego koła. Normalnie „czeski film”...

fot. Jakub Żołędowski - FSO Polonez 2000 Walter Wolf Racing - Jakub Hoffman / Dariusz Mikołajczyk 

fot. Jakub Żołędowski - FSO Polonez 2000 Walter Wolf Racing - Jakub Hoffman / Dariusz Mikołajczyk


Na szczęście dzięki pracy naszych serwisantów Zdziśka Wróbla i Tomka Rybińskiego rano bez stresu możemy wyruszyć do ostatniego etapu rajdu. Przez Most (świetna próba na torze szkoleniowym) wracamy do Pragi zaliczając po drodze ponownie szutrową próbę i kolejne  dwuminutowe spóźnienie. Wczesnym popołudniem meldujemy się na mecie rajdu zapominając o popełnionych błędach i ciesząc się z jej osiągnięcia w tak trudnym debiucie.


To był niesamowity rajd dla naszej załogi w którym chyba najmłodszy kierowca w stawce debiutował za kierownicą historycznej rajdówki, a dla pilota był to powrót na prawy fotel po chyba 25 latach przerwy w pilotowaniu. Mimo nie najlepszego wyniku zachowamy bardzo dobre wspomnienie w wiosennego wypadu do Pragi, która dała nam niezłą szkołę rajdowego rzemiosła”.
- Dariusz Mikołajczyk

fot. Jakub Żołędowski - FSO Polonez 2000 Walter Wolf Racing - Jakub Hoffman / Dariusz Mikołajczyk

 

kronikarajdow

Latest from kronikarajdow

Related items (by tag)

back to top