Itinerer: KronikaRajdow.pl

Fulvia z przygodami na IV Rallye Praha Revival

Aktualności poniedziałek, 14 kwietnia 2014 10:33
Fulvia z przygodami na IV Rallye Praha Revival fot. Jakub Żołędowski

Awaria techniczna po raz drugi wyeliminowała załogę Lancii Fulvii z walki o najwyższe lokaty. Tym razem mimo kłopotów sympatycznej załodze udało się osiągnąć metę i zgodnie już zapowiedzieli start w przyszłorocznej edycji rajdu.

Jadąc do Pragi na rajd Eda Patery Praha Revival wiedzieliśmy czego się spodziewać od tej w zasadzie towarzyskiej imprezy. Wspaniałej atmosfery, startu z centrum Pragi ale też krótkich prób sportowych , szybkich dojazdówek z utajonymi PKP i foto radarami organizatora a przede wszystkim nie precyzyjnego itinerera. I to dostaliśmy. Już po stracie z Placu Vacława polska ekipa pojechała w „maliny” a wśród nas było kilkoro doświadczonych pilotów.


Dalej na trasie zdarzały się pomyłki rzędu 2 - 2.5 km bez precyzyjnych rysunków krzyżówek. Tak że często na pytanie kierowcy odpowiadałem NIE WIEM. Pytanie Śruby gdzie jesteśmy, moja odpowiedź: być może na trasie bo nie dawno był PKP a być może w malinach. Odpowiedź Śruby jeśli tak to w zacnym towarzystwie bo przed nami był Błażej Krupa za nami Cieciura z Burchardem a Jarocha właśnie pełnym ogniem nas wyprzedzał. Jakie kłopoty nawigacyjne mieli koledzy z naszej ekipy niech świadczy fakt iż Przemek Bozek wprowadził Adama na dawne przejście graniczne z Niemcami ale z braku euro zawrócili do Czech. Ale dość narzekania na organizatora.

Fulvia z przygodami na IV Rallye Praha Revival

Fot. Jakub Żołędowski - Start do nocnego odcinka specjalnego


Już na drugiej sobotniej próbie odleciała nam łapka trzymająca linkę sprzęgła i zostaliśmy bez możliwości zmiany biegów inaczej Andrzej potrafi to robić starą metodą zmieniać biegi przy odpowiedniej ilości obrotów zarówno w dół jak i w górę. Lekki kłopot bo ruszać trzeba było z zapiętą jedynką z rozrusznika. I tak przejechaliśmy około 200 km górskich krętych dróg i kilka prób. Koledzy pomagali nam jak tylko mogli czekając cierpliwie aż uda się nam wystartować lub usuwali się z drogi jak jeździliśmy w koło naszej ekipy na jedynce aby nie zgasić auta. Tu wielkie podziękowania dla Adama i Przemka bo to Oni jechali bezpośrednio za nami i tylko dzięki ich pomocy szczególnie w niedziele jesteśmy sklasyfikowani w rajdzie. Te kłopoty zepchnęły nas z koło 50 miejsca na 120 ale meta się liczy. Mimo tych nie dociągnięć organizatora większość z 13 polskich załóg obiecała wrócić na te zawody w roku przyszłym, My też.

fot. Jakub Żołędowski - Lancia Fulvia - IV Rallye Praha Revival 2014